Wielki bank patrzy - można sparafrazować pojęcie Orwella. Banki coraz mocniej prześwietlają finansowe zachowania Polaków. Nie poprzestają na kontroli spłat rat kredytowych w Biurze Informacji Kredytowej. Coraz bardziej interesuje je, czy w terminie uregulowane są rachunki za prąd, gaz i telefon, czy płacone są alimenty. Czy nie odcięto nam kablówki i Internetu, i czy czasem nie ma do nas zastrzeżeń spółdzielnia.